Reklama

Dina w Studzienicach nie będzie. Sieć zrezygnowała z budowy

13/10/2022 17:20

Jeszcze w sierpniu uzgadniano szczegóły dojazdu do supermarketu sieci Dino, który miał stanąć w Studzienicach. Okazuje się, że niepotrzebnie. Sieć zrezygnowała z budowy.

Takiego obrotu sprawy niewielu się spodziewało, a na pewno nie w Urzędzie Gminy w Studzienicach. W miejscowości w najbliższym czasie Dino nie powstanie. - To dla mnie zaskakująca wiadomość, zwłaszcza że informację przekazano mailowo i to dopiero na moje zapytanie - mówi Bogdan Ryś, wójt gminy Studzienice.

Przypomnijmy, że sprawa toczy się od 2018 r., kiedy to sieć marketów Dino zainteresowała się zlokalizowaniem jednego ze swoich punktów w Studzienicach. - W sierpniu tego roku odbyło się spotkanie przedstawicieli Dino, Zarządu Dróg Powiatowych i starosty dotyczące przebudowy skrzyżowania ulic Kaszubskiej i Dworcowej i wydzielenia na nim lewoskrętu - mówi wójt Studzienic, dodając: - Ze strony Dino pojawiło się pytanie, czy my jako gminny samorząd partycypowalibyśmy w ewentualnych kosztach przebudowy. Odpowiedziałem, że jesteśmy otwarci na rozmowy. Jednak nim przedstawię sprawę radnym na sesji, muszę poznać szczegóły.

Reklama

Od sierpnia gmina Studzienice nie otrzymała ze strony sieci żadnej informacji. - Wysłałem maila z zapytaniem, na jakim etapie są prace. Otrzymałem odpowiedź, że Dino w najbliższym czasie nie zamierza stawiać marketu. Jestem zaskoczony i zawiedziony takim obrotem sprawy. Zwłaszcza że zapewniano nas, że powstanie marketu to tylko kwestia czasu - mówi wójt Studzienic. Jako argumenty sieć podała obecną sytuację związaną z inflacją, wzrostem kosztów budowy oraz potrzebą ponownego skalkulowania opłacalności marketu w Studzienicach. - Rozumiem argumentację, ale pozwolenie na budowę sieć otrzymała już w ub.r. Gdyby wówczas rozpoczęto stawianie, dziś nie mielibyśmy problemów - mówi B. Ryś.

Wójt Studzienic nie ukrywa, że liczył na wpływy do budżetu z tytułu podatków. - To z gminnego punktu widzenia. Z perspektywy mieszkańców na pewno zwiększyłaby się konkurencyjność na rynku cenowym, powstałyby też nowe miejsca pracy - mówi B. Ryś, dodając: - Powstanie marketu budziło zainteresowanie mieszkańców, jeszcze niedawno na zebraniach wiejskich dopytywano mnie o niego. Mówiłem wówczas, że wszystko jest na dobrej drodze. Wiadomość o rezygnacji jest dla mnie zaskoczeniem.

Reklama

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo kurierbytowski.com.pl




Reklama