Borzyszkowy. Największa na Pomorzu elektrownia fotowoltaiczna

Na bieżąco, Borzyszkowy Największa Pomorzu elektrownia fotowoltaiczna - zdjęcie, fotografia
KurierBytowski 30/11/2019 18:04

Borzyszkowy. To tu działa największa na Pomorzu i jedna z nowocześniejszych w Polsce elektrowni fotowoltaicznych. Pracuje od niespełna miesiąca. Panele o łącznej powierzchni bliskiej dwóch boisk piłkarskich są wstanie zaspokoić zapotrzebowanie na prąd połowy gminy Lipnica.

Elektrownia fotowoltaiczna pod Borzyszkowami w przeciwieństwie do większości tego typu obiektów, które jak grzyby po deszczu powstają na Ziemi Bytowskiej, jest inwestycją jednego z bytowskich przedsiębiorców. - To rodzinny interes - mówi Brunon Kreft z Chośnicy, którego firma na co dzień zajmuje się projektowaniem i montażem energooszczędnych systemów ogrzewania kościołów. Kilka lat temu zakiełkowała mu myśl zainwestowania w źródła energii odnawialnej. - Wydzierżawiliśmy teren w pobliżu stacji GPZ w okolicach Borzyszków. Pierwotnie planowaliśmy wybudować tu wiatrak o mocy 2,3 MW. Zmieniły się przepisy i nie udało się. Patrząc z perspektywy czasu, lepiej, że stanęła elektrownia słoneczna. Nie tylko wzbudza mniej kontrowersji, ale jest praktyczniejsza w eksploatacji. Jeżeli wiatrak się zepsuje, to stanie nam produkcja 2,5 MW. Jeżeli w tej elektrowni ulegnie awarii np. inwerter, prąd przestaje produkować tylko część instalacji. Z tego punktu widzenia to pewniejsza inwestycja - mówi B. Kreft.

Inwestor przyznaje, że barierą było zgromadzenie środków potrzebnych na budowę. Udało się jednak zdobyć wsparcie dla mikroprzedsiębiorstw. - Inwestycja jest droga, a dofinansowanie pokryło tylko 65% kosztów. Które mikroprzedsiębiorstwo ma dwa, trzy miliony na inwestycję? Dziś banki nieufnie podchodzą do takich projektów, dlatego większość sprzedaje je Włochom, Niemcom czy Hiszpanom, którzy przyjeżdżają i inwestują po kilka milionów złotych. Mnie też namawiano do sprzedania, ale postanowiłem, że sam wybuduję. Jestem Polakiem, Kaszubą, mieszkam tu i mam nadzieję, że dzięki temu będziemy mieli czystsze powietrze - mówi B. Kreft.

Prace przy budowie farmy fotowoltaicznej pierwotnie miały zakończyć się w wakacje, ale z powodów trudności ze zrealizowaniem tak dużego zamówienia na sprzęt doszło do opóźnienia. Pierwszy prąd z instalacji popłynął w październiku. - Trzy lata temu przyszedł do mnie pan, który namawiał na tę inwestycję. Mówił, że dostanę 85% dotacji na budowę elektrowni. Skusił mnie, choć wiedziałem, że nikt wcześniej mi za darmo nic nie dał. Po 1,5 roku znowu zadzwonił i powiedział, że otrzymaliśmy wsparcie. Niemożliwe - powiedziałem zdziwiony. Co prawda dostaliśmy mniej, bo 65%, ale postanowiliśmy ruszyć projekt z miejsca. Udało się zgromadzić wszystkie środki i dzięki temu powstał ten obiekt - mówił B. Kreft na uroczystym otwarciu farmy fotowoltaicznej w Borzyszkowach. Obiekt zlokalizowany tuż przy drodze powiatowej ma powierzchnię blisko 4 ha i jak zapewnia inwestor, w tym momencie jest największą tego typu instalacją na Pomorzu. Droga do jej uruchomienia okazała się nie taka prosta. - Musieliśmy przebrnąć przez całą procedurę. Urzędy w większości przypadków okazały się przychylne, jednak czasami z powodu przepisów nie mogły wcześniej wydać decyzji - opowiadał zaproszonym gościom B. Kreft. - Zastosowaliśmy tu innowacyjne rozwiązania, które sprawią, że instalacja będzie jeszcze bardziej efektywna. Zapewnią to optymalizatory mocy. Z tego co wiem, to jedyne takie rozwiązanie zastosowanie w tej wielkości elektrowni w Polsce. W innych instalacjach awaria jednego panelu powoduje wyłączenie całej sekcji. Optymalizatory sprawią, że wyłącza się jeden lub dwa panele. Reszta produkuje prąd bez przeszkód, co składa się na znacznie lepszy efekt ekologiczny - mówił B. Kreft.

- Na naszym terenie cztery inne instalacje są w trakcie realizacji, kolejne są projektowane. Może się okazać niebawem, że Gochy staną się potentatem w czystej energii - mówił Andrzej Lemańczyk, wójt Lipnicy, jeden z zaproszonych na otwarcie samorządowców. Podczas zwiedzania obiektu i prezentacji elementów instalacji wyliczono, że może zaspokoić zapotrzebowanie na prąd połowy mieszkańców gminy. - Jeden budynek mieszkalny zużywa przeciętnie ok. 3 tys. kWh rocznie. Aby to zaspokoić, musimy zainstalować ok. 12 paneli, bo w Polsce średnio rocznie jest 1 tys. godzin słonecznych. Jeżeli na tym obiekcie mamy ponad 7 tys. paneli i pomnożymy to przez ich moc, czyli 280 Watów, daje nam to prawie 2 MW. Dzieląc to przez 3 tys. Kwh, daje nam to ponad 600 gospodarstw domowych, a na terenie gminy Lipnica jest ich nieco ponad 1,3 tys. - wylicza Zenon Płotka w imieniu inwestora nadzorujący budowę elektrowni. Jej lokalizacja tuż obok GPZ nie jest przypadkowa. - Dzięki sąsiedztwu minimalizowane są straty spowodowane przesyłem czy spadki napięcia. Nie korzystamy z linii napowietrznych, które ze względu na przekroje przewodów ograniczają przepustowość - mówi Z. Płotka. Blisko 4-hektarowy teren został ogrodzony i wyposażony w system monitoringu. - Po przekroczeniu niewidzialnej linii odzywa się alarm, który dociera do firmy ochroniarskiej. Oprócz tego automatycznie uruchamiane są kamery śledzące ewentualnego intruza. Ogrodzenie zabezpiecza panel przed uszkodzeniem przez dziką zwierzynę - mówi Z. Płotka.

Budowa trwała ponad 3 miesiące. - W tym czasie zrealizowaliśmy jedno z większych w Polsce zamówień na urządzenia potrzebne do budowy elektrowni fotowoltaicznej. Jej elementy sprowadziliśmy m.in. z Chin i Izraela - mówi Joanna Tabaka z T&T Proenergy sp. z o.o., główny wykonawca. Instalacja ma moc 2 MW. - Można powiedzieć, że dzisiaj jest w pierwszej dziesiątce największych farm fotowoltaicznych w Polsce. Składa się z ponad 7,2 tys. paneli polikrystalicznych, każdy o mocy 280 W. Instalacja jest innowacyjna. Do tej pory 100 kW sekcję obsługiwał jeden inwerter. Na tak dużej powierzchni z powodu np. zachmurzenia różnie może padać światło. Wszystkie dostosowują swoje możliwości wytwórcze do najsłabszego panelu. Ta instalacja jest zaprojektowana tak, jakby każdy z dwóch pojedynczych paneli był niezależnym urządzeniem. Jednak to inwertery, które przetwarzają prąd stały na zmienny, są sercem tej elektrowni - mówi J. Tabaka. Panele zamontowane zostały na stalowych konstrukcjach z podporami wbitymi w ziemię na ok. 1,5 m. Instalacją można sterować zdalnie. - Mamy bieżący monitoring aktualnych prądów napięć, dlatego natychmiast znamy miejsce i przyczynę zakłóceń w pracy - mówi przedstawiciel wykonawcy. Obiekt stanął na gruncie jednego z miejscowych rolników, który do niedawna uprawiał tu pole. - To VI klasa, więc wiele nie rosło. Jakiś plon dały tylko żyto, gryka i łubin. Teraz będzie sztrum. To dla mnie będzie jakiś dochód co rok - mówi Andrzej Szada Borzyszkowski, właściciel ziemi, na której stanęła elektrownia.

Okazuje się, że mimo licznych inwestycji w Polsce jest jeszcze dużo do zrobienia w tej branży. - Niemcy tylko w tym roku planują wybudować na swoim terenie farmy fotowoltaiczne o łącznej mocy 3,5 GW. My w całej Polsce dochodzimy teraz dopiero do 1 GW. To pokazuje, jaka przepaść nas dzieli w możliwościach wykorzystania źródeł energii odnawialnej - mówi B. Kreft.

Instalacja w Borzyszkowach kosztowała ok. 8,5 mln zł. Ma produkować energię przez kolejne ćwierć wieku. Inwestycja ma się opłacać. - Według dzisiejszych stawek powinna się zwrócić w ciągu 6 lat - mówi B. Kreft.

Reklama

Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Sprzedam ogierka Konika

Sprzedam w dobrej cenie ogierka Konik Polski ur.2019, ogierek pochodzi z hodowli zachowawczej Konika Polskiego, posiada paszport


REMONTY Wykończenie wnętrz

REMONTY Wykończenie wnętrz ŁAZIENKI, PŁYTKI, SUFITY, GŁADZIE, MALOWANIE


Reklama
 Reklama

25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez kurierbytowski.com.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

„Kurier” s.c. z siedzibą w Bytów 77-100, Zielona 5

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"