Ludzie, Znaczy - zdjęcie, fotografia
KurierBytowski.pl 06/01/2018 17:09

Na koncie mają wiele występów. Teraz marzą o płycie z własną muzyką. - Pewnego razu mieliśmy zagrać w kościele podczas ślubu. Te zazwyczaj odbywają się w Borzytuchomiu o godz. 15.00. Chcieliśmy udać się tam 45 min przed czasem, aby podłączyć sprzęt itp. Mieszkamy niedaleko kościoła. Jednak już przed 14.00 mama zauważyła, że pod świątynię zaczęli zjeżdżać się goście. Zorientowaliśmy się, że uroczystość odbywa się szybciej, niż byliśmy umówieni między sobą. Szybko telefonicznie skrzyknęliśmy zespół. Weszliśmy bocznym wejściem podczas kazania. Po cichu podłączyliśmy się i zaczęliśmy grać. Głośność Bartek ustawiał w trakcie występu - wspomina z uśmiechem jedną z sytuacji, która przytrafiła się zespołowi Ichtis, Tadeusz Treder, gitarzysta.


Zespół powstał 5 lat temu w Borzytuchomiu. - Jestem nauczycielką w miejscowej szkole. Często przygotowuje przedstawienia na różne okazje. Pomyślałam sobie, że fajnie byłoby, gdyby młodzi ludzie rozwijali się też poza murami placówki, np. w zespole muzycznym - mówi Agnieszka Gostkowska, inicjatorka powstania grupy. Nazwę wymyślił jej brat Marek. - Jeździmy na Lednicę i chyba od muzykowania tam to wszystko się zaczęło. Brat zaproponował Ichtis, co oznacza rybę, która jest symbolem chrześcijaństwa. Od razu wiadomo jakim rodzajem muzyki się zajmujemy - wyjaśnia A. Gostkowska. Jako jeden z pierwszych dołączył do zespołu T. Treder, były uczeń A. Gostkowskiej i mieszkaniec Borzytuchomia. Talent muzyczny ma w genach. - Mój tata jest muzykiem. Gra m.in. na saksofonie, keyboardzie i gitarze. W gimnazjum rodzice zapisali mnie do szkoły muzycznej, gdzie gry na instrumencie uczył mnie Jerzy Kujawski i Roman Winiarski. Mniej więcej w tym samym czasie Agnieszka wciągnęła mnie w teatr, a później do zespołu Ichtis. Tata nierzadko przychodzi na nasze próby i sprawdza, czy czysto gramy - mówi T. Treder. - Pamiętam, że na jednej z lekcji prosiłam uczniów, aby wcielili się w role z „Romea i Julii”. Tadeusz od razu się podniósł z miejsca i wszedł w postać, reszta poszła w jego ślady - wspomina nauczycielka. T. Treder myślał nawet o studiach aktorskich, jednak jego kariera potoczyła się w innym kierunku. - Aktualnie studiuje bezpieczeństwo narodowe na Akademii Marynarki Wojennej w Gdyni. W Ichtis wielu z nas ma, poza muzyką i graniem w zespole, jeszcze inne pasje. Jednak, gdy mamy zagrać na jakiejś uroczystości zawsze udaje nam się skrzyknąć i tak zorganizować czas, by pojawić się na próbie i wystąpić - wyjaśnia T. Treder. Jego siostra, Grażyna również należy do zespołu. - Gry na skrzypcach uczyłam się tam, gdzie brat. Dodatkowo jeszcze śpiewam. Uczyłam się m.in. w Gminnej Bibliotece i Ośrodek Kultury w Borzytuchomiu. Tam też tańczyłam w kaszubskim zespole „Fidżel”. Tak samo jak Tadeusz lubię teatr. Swoją przyszłość wiążę jednak z fizjoterapią - wyjaśnia G. Treder, tegoroczna maturzystka w bytowskim ogólniaku.


Do Ichtis należy aktualnie ok. 20 osób z Borzytuchomia, Jutrzenki, Osiek, Dąbrówki, Chotkowa i Struszewa. Zespół tworzy 4 instrumentalistów. T. Treder i Sandra Szulta grają na gitarach, Justyna Steranka na klawiszach a G. Treder na skrzypcach. Na uroczystościach kościelnych śpiewa zazwyczaj 6 głównych solistek: G. Treder, Agata Czapiewska, Agnieszka i Patrycja Szczypior, Natalia Breza oraz Agnieszka Wałdoch. Na szkolnych wydarzeniach dodatkowo wspiera je grupa dziewcząt, stanowiących chórek. - W kościele nie pomieścilibyśmy ich wszystkich. Swego czasu w zespole śpiewało w nim 30 osób, więc nie dalibyśmy rady z miejscem. Gdy mamy więcej przestrzeni do dyspozycji występujemy w większym gronie, jak np. podczas ostatniego kiermaszu bożonarodzeniowego w szkole - wyjaśnia A. Gostkowska.


Rozpoczęli jednak od występów na Drodze Krzyżowej. - Chcieliśmy zrobić coś innego, co zachęciłoby młodych do uczestnictwa w nabożeństwie. U nas w Borzytuchomiu najpierw odbywa się msza i droga krzyżowa. My dodatkową dla młodzieży organizujemy ok. godz. 19.30-20.00. Niektórzy przychodzą na obie. Zawsze są one tematyczne i co roku nawiązuje do innych historii. Mieliśmy już m.in. o dzieciach nienarodzonych. Dziewczyny czytają kazania, a my gramy - tłumaczy borzytuchomska nauczycielka. - Jesteśmy od grania, a Agnieszka wciąga młodzież ze szkoły do pomocy, wymyśla motyw i reżyseruje przebieg - mówi T. Treder. Zespół planuje wydać kiedyś płytę z tego wydarzenia. Póki co wrzuca fragmenty występów na facebookowy profil. - Piszą do nas byli mieszkańcy Borzytuchomia i chwalą to, co robimy. Kilkukrotnie pisał do nas ksiądz ze Skórcza i zapraszał, byśmy wystąpili w jego parafii. Póki co brakuje nam czasu. Aby dojechać, potrzebne są też środki, a my wszędzie występujemy za darmo. Ale może kiedyś się zorganizujemy. Cieszymy się jednak, że nas doceniają. To motywuje nas do dalszej pracy - mówi A. Gostkowska.


Poza drogą krzyżową Ichtis uświetnia m.in. wesela czy komunie. - Kiedyś wyszło nam tak, że mieliśmy dwa występy jednego dnia. Nie byłoby problemu, gdyby jeden nie odbywał się w Borzytuchomiu, a drugi w Kołczygłowach i to godzina po godzinie. A nie chcieliśmy nikomu odmawiać. Do Kołczygłów dotarliśmy lekko spóźnieni, ale udało nam się zaśpiewać dla obu młodych par - opowiada T. Treder.


- Często po naszych występach w kościele podchodzą do nas rodzice i proszą, abyśmy wystąpili np. podczas komunii. Pamiętam, że tak było m.in. w Dąbrówce, gdzie wystawialiśmy jasełka. Oczywiście się zgadzamy. Podczas jednej z komunii ojcowie wyszli przed chór i głośno dopingowali, byśmy bisowali. Byliśmy tak zaskoczeni, że nie wiedzieliśmy, co robić. W końcu zagraliśmy jeszcze raz ostatnią piosenkę. To było bardzo miłe - wspomina T. Treder.


Nie wszystko idzie jednak tak, jakby chcieli. M.in. próby nie odbywają się zbyt często. - Niektórzy studiują daleko od nas bądź mają swoje zajęcia dodatkowe. Niekiedy ciężko jest dopasować termin. Jednak gdy wiemy, kiedy i gdzie mamy wystąpić, jakoś się mobilizujemy. Przeważnie wystarcza nam jedno spotkanie przed planowanym koncertem, aby obgadać repertuar i go przećwiczyć. I to w sumie wszystko. Tak trochę „na wariata” - mówi z uśmiechem borzytuchomska nauczycielka. Pomaga im wiele osób. - To praca społeczna, za którą nikt z nas nie otrzymuje wynagrodzenia, jednak jest wiele osób, którzy nam również nieodpłatnie pomagają. Możemy liczyć na Bartka i Grzegorza Sokołowskich, którzy przewożą, rozstawiają sprzęt i nagłaśniają. Grzegorz Kopacz udostępnia nam pomieszczenia w GBiOK po godzinach otwarcia, tak samo szkoła. Na rodziców młodzieży, która u nas występuje, też zawsze możemy liczyć - mówi A. Gostkowska.


W planach Ichtis ma nowy repertuar, wykraczający poza pieśni liturgiczne. - Ostatnio śpiewaliśmy na jednej z uroczystości szkolnych „Łatwopalnych” Maryli Rodowicz oraz „Do kołyski” Dżemu. Chcielibyśmy urządzić w naszym ośrodku kultury koncert z okazji walentynek. Ale póki co 14.01. występujemy, tak jak w ubiegłym roku, u nas z kolędami i pastorałkami. Przyniesiemy rzutnik i będziemy wyświetlać tekst, aby wszyscy mogli pośpiewać z nami - zapowiada T. Treder.

Reklama

 Reklama

25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez kurierbytowski.com.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

„Kurier” s.c. z siedzibą w Bytów 77-100, Zielona 5

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"