Powiat. Dotacja radości i zamieszania

KurierBytowski.pl 16/09/2013 08:23

Grubo ponad milion zł trafi do gmin w powiecie bytowskim z Ministerstwa Edukacji Narodowej w ramach rządowej dotacji na wychowanie przedszkolne. Część samorządów wykorzysta je na dopłaty do godzin ponadprogramowych, inne zainwestują w wyposażenie.


W KOŃCU TANIEJ


Najwięcej rządowej dotacji, bo aż 400 tys. zł trafi do gminy Bytów. Jak wynika z wyliczeń jej urzędników, skorzysta z niej ponad 1000 maluchów w wieku 3-6 lat. - To kwota, którą musimy wykorzystać w ciągu 4 najbliższych miesięcy. Na kolejny rok ma być przyznana następna dotacja. Pozwoli ona nam na obniżenie kosztów ponoszonych przez rodziców za dodatkowe godziny, ale też część przeznaczymy na poprawienie naszej bazy - mówi wiceburmistrz Bytowa, Adam Leik. Przypomnijmy, że dotacja ta przyznana została w związku ze zmianami zaproponowanymi przez Ministerstwo Edukacji Narodowej, które postanowiło, że od 1.09. przedszkola nie mogą pobierać od rodziców opłaty wyższej niż złotówka za każdą płatną godzinę. Wcześniej maluchy korzystały bowiem z 5-godzinnej bezpłatnej opieki, natomiast za każdą dodatkową godzinę rodzic płacił 2,70 zł. Dla tych, których dziecko dziennie spędza w placówce 8-9 godzin, był to więc wydatek ponad 200 zł miesięcznie. - Dla mnie to ogromna różnica. Moje dziecko w przedszkolu jest od godz. 7.30 do 15.30. Wcześniej miesięcznie za pobyt płaciłam ok. 200 zł, teraz będzie to w granicach 70-80 zł - mówi mama 4-latka uczęszczającego do Przedszkola nr 2 w Bytowie. Wysokie opłaty za dodatkowe godziny odczuwały również same placówki. Część rodziców chcąc zaoszczędzić, korzystała tylko z bezpłatnej 5-godzinnej opieki od 8.00 do 13.00 lub co najwyżej 1 lub 2 godzin dziennie płatnych. - Po maluchy przychodzili dziadkowie, żeby zabrać je wcześniej. Każdy kombinował jak mógł, aby zaoszczędzić. Zdarzało się, że po godz. 15.00 w przedszkolu, gdzie normalnie uczęszcza ponad 140 dzieci, zostawało zaledwie kilkoro. Rodzice wprawdzie wcześniej deklarowali na umowach dłuższe godziny przebywania w przedszkolu ich pociechy, ale w rzeczywistości wyglądało to trochę inaczej. A my opłatę mogłyśmy pobrać tylko za rzeczywisty czas spędzony przez dziecko w placówce - mówi dyrektorka Przedszkola nr 3 w Bytowie, Mirosława Kleinschmidt.


NIE WSZYSTKO JESZCZE JASNE


Rządowa dotacje jednak sporo tez namieszała. - Okazuje się bowiem, że zgodnie z rozporządzeniem ministerstwa rodzice nie mogą ponosić żadnych dodatkowych opłat. A co zrobić z odpłatnością za zajęcia dodatkowe takie jak język angielski czy rytmika? Wcześniej płaciliśmy za nie do przedszkola. Teraz znalazłem informacje, że to samorządy powinny pokryć koszty związane z nimi. Te jednak ponoć nie maja na to środków - skarżył się w naszej redakcji jeden z rodziców. - Nikt nie wie, czy dzieci będą miały te zajęcia dodatkowe. Nie wszystkie przedszkolanki potrafią przecież takich przedmiotów uczyć, a zewnętrzni instruktorzy na pewno nie będą chcieli tego robić za złotówkę, a rodzicom przecież nie wolno płacić więcej - dodaje mężczyzna. Potwierdzają to również dyrektorki bytowskich placówek publicznych. - Z zajęć dodatkowych korzystały tylko te dzieci, których rodzice się na to zdecydowali. Miesięczny koszt za język obcy wynosił w granicach 25-30 zł, a tańca 10-20 zł. Trzeba jednak pamiętać, że udziału w tych lekcjach nie brały wszystkie dzieci. Czasami była to znaczna część grupy, a niekiedy pojedyncze osoby z poszczególnych oddziałów - wyjaśnia M. Kleinschmidt. Jednocześnie dyrektorka bytowskiej dwójki uważa, że zmiany nie wyglądają aż tak źle, jak niektórzy przedstawiają. - W wielkich miastach przedszkola rzeczywiście zostały pozbawiono tych dodatkowych zajęć. U nas jednak takie zajęcia jak logopedia, gimnastyka czy religia są finansowane przez ratusz. Natomiast jeśli chodzi o język angielski i rytmikę już myślimy o tym jak obejść te przepisy. Mamy nawet pewien pomysł. Jeśli rodzice zgodzą się, to opłata za język obcy czy tańce byłaby wpłacana na radę rodziców - wyjaśnia dyrektorka Przedszkola nr 2 w Bytowie, Halina Klimczak.


CHCĄ I NIE CHCĄ


Jednak już teraz wiadomo, że rodzice w sprawie dodatkowych zajęć są podzieleni. Podobne rozwiązanie jak w „dwójce” planowano również w Przedszkolu nr 3, ale chyba nie będzie łatwo je wcielić w życie. Nie wszyscy bowiem chcą, aby ich dzieci w ogóle uczęszczały na dodatkowe zajęcia. - Rada Rodziców mogłaby podnieść opłatę, gdyby wszyscy rodzice solidarnie zgodzili się na zajęcia dodatkowe. Takie grupy póki co w naszej placówce są dwie, jedna w ogóle nie che zajęć dodatkowych, a pozostałe są podzielone. W przyszłym tygodniu zamierzam spotkać się z przedstawicielami Rady Rodziców i może wspólnie uda się nam coś uradzić. Z drugiej strony myślę, że póki co lepiej się wstrzymać z podejmowaniem jakichkolwiek decyzji. Być może Ministerstwo na dniach wyda jakieś rozporządzenie, które to ureguluje - mówi szefowa bytowskiej „trójki” Mirosława Kleinschmidt.


1 ZŁ NIE TYLKO W PUBLICZNYCH


Z niższej opłaty za ponadprogramowe godziny w przedszkolu, wkrótce ucieszyć powinni się również rodzice, których pociechy uczęszczają do niepublicznych bytowskich przedszkoli, gdzie na razie obowiązuje stawka 2,70 za każdą podatkową godzinę. - Uznaliśmy, że przyznana przez rząd dotacja powinna odciążyć rodziców z opłat przedszkolnych. Dlatego na ostatniej sesji zaproponowaliśmy naszym radnym, aby dotychczasowe dofinansowanie z 75% zmienić na 90%. już teraz wiemy, że dwa sprywatyzowane w ubiegłym roku przedszkola dzięki temu obniżą opłatę godzinową również do 1 zł. Natomiast jak to będzie w pozostałych prywatnych placówkach w naszej gminie trudno mi powiedzieć. Ale wierzę, że prowadzącym je będzie zależało na odciążeniu rodziców - wyjaśnia A. Leik


NIE WSZĘDZIE NA OPŁATY


Wiadomo już też, że nie wszystkie samorządy w naszym powiecie uzyskaną od rządu dotację przeznaczą na dopłatę do godzin pozaprogramowych. - W naszych placówkach z tej dodatkowej ponad 5 godzinnej opieki korzystały pojedyncze przypadki, a odpłatność za ten czas wynosiła 1 zł. Dlatego przyznana dotacja pokryje część kosztów jakie gmina do tej pory ponosiła na przedszkola – mówi wójt Lipnicy, Andrzej Lemańczyk. Podobnie wykorzystać przyznane fundusze chcą w Tuchomiu. Tutaj również już wcześniej odpłatność za dodatkowe godziny wynosiła 1 zł. - Chcemy więc to wsparcie rządowe zainwestować w doposażenie naszej bazy przedszkolnej – mówi wójt gminy Tuchomie, Jerzy Lewi Kiedrowski, na gospodarowane przez niego przedszkola rząd przyznał 70 tys. zł.

Reklama

Powiat. Dotacja radości i zamieszania komentarze opinie

Dodajesz jako: |
 Reklama

25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez kurierbytowski.com.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

„Kurier” s.c. z siedzibą w Bytów 77-100, Zielona 5

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"