Portrety żydowskich bytowian i tuchomian - cz.3

Historia, Portrety żydowskich bytowian tuchomian - zdjęcie, fotografia
KurierBytowski.pl 13/02/2014 08:43

Przedstawiamy kolejny z cyklu artykułów, w których przedstawione zostaną portrety żydowskich tuchomian i bytowian oraz ich potomków. Społeczności, która wprawdzie przejściowo stanowiła nawet do 10% miejscowej wspólnoty i wydała wybitnych przedstawicieli, lecz nie ma bezpośrednich spadkobierców wśród współczesnych mieszkańców Bytowa.

Poszukiwania korzeni, odkopywanie historii rodzinnych, rekonstruowanie własnego drzewa genealogicznego to jedna z coraz częstszych pasji współczesnego człowieka. Dzieli ją także Juliane Sarnes - potomkini Żydów tuchomskich i bytowskich, która od 10 lat zbiera informacje surfując po internecie, szperając w archiwach i kolejnych publikacjach. Zebrane fakty skleja w historie losów pojedynczych i całych rodzin, które przez dziesięciolecia współtworzyły pomorską i bytowską codzienność - Jacoby’ch, Lewinów i Abrahamsohnów. Ich potomkowie opuścili Ziemię Bytowską wyjeżdżając za chlebem, a od 1933 r. przede wszystkimi na skutek kataklizmów dziejowych XX wieku i tragedii Holokaustu.

RODZINA ABRAHAMSOHNÓW


Siegfried Abrahamsohn (1888-1968)


Przyszedł na świat w Bytowie w 1888 r. jako syn kupca Arona Abrahamsohna zwanego „Adolfem” i jego żony Emilie z domu Waldauer. Miał co najmniej troje rodzeństwa: Huberta, Else i Brunona. Rodzina była dość dobrze sytuowana. Ojciec był właścicielem sklepu z artykułami ręcznie robionymi, położonego przy warsztacie na Lange Str. 64, a w 1907 r. nawet członkiem zarządu gminy żydowskiej w Bytowie.


Siegfried również wybrał zawód kupiecki i przyłączył się do rodzinnego interesu. Ożenił się i aż do późnych lat 30. mieszkał w Bytowie. W 1923 r. przyszła tu na świat jego córka Ursel.


Około 1937 r. rodzina - wraz z bratem Siegfrieda Brunonem - przeniosła się do Berlina. Desperacko starali się opuścić Niemcy i wyemigrować do USA, gdzie inny z braci, Hubert, mieszkał z żoną już od kilku lat. Aby wyjechać do Stanów niezbędne okazało się znalezienie obywatela amerykańskiego, który wystawi tzw. affidavit i zobowiąże się w razie potrzeby utrzymywać imigranta. Hubert nie miał ani amerykańskiego obywatelstwa, ani finansowo nie mógł utrzymać rodziny brata. Również podróż statkiem i opłaty uiszczane na wjeździe nie należały do niskich: 585 dolarów od osoby to kwota, której Hubert nie mógł wyłożyć.


Gdy wybuchła wojna, wydawało się, że rodzina tkwi w pułapce. Wkrótce jednak otrzymali pozwolenie na wjazd do USA. Rodzina wyruszyła do Hiszpanii, skąd statkiem miała odpłynąć do Nowego Jorku. Niestety, brat Siegfrieda Bruno pozostał w Berlinie. Niecałe pół roku później został deportowany do getta w Mińsku - rodzina więcej o nim nie usłyszała. 4 kwietnia 1941 r. Ursel opuściła Europę na pokładzie statku do Nowego Jorku. Poręczyła za nią amerykańska obywatelka Henny Cazeau. Na wyjazd Siegfrieda Abrahamsohna i jego żony zbierano środki do 5 maja 1941 r. Tak jak córka przepłynęli przez Atlantyk. Ich dobrodziejką była Lis L. Goldstein.


W Stanach rodzina zaczęła nowe życie. W 1946 r., dokładnie pięć lat po przybyciu, Siegfriedowi i jego córce przyznano amerykańskie obywatelstwo. Po jego żonie Agnes po roku 1941 nie zachował się żaden ślad. Możliwe, że zmarła krótko po przyjeździe do USA. Siegfried Abrahamsohn umarł w 1968 r. w Miami na Florydzie, jego córka żyła do 2008 r. w okolicach Nowego Jorku.


 

dr. Hubert Abrahamsohn (1890-1973)


Hubert Abrahamsohn przyszedł na świat w Bytowie w 1890 r. Od 1901 r. uczęszczał do gimnazjum w Berlinie, gdzie osiem lat później zdał maturę. W przeciwieństwie do swojego brata Siegfrieda nie podążał zawodowymi śladami ojca. Chciał studiować literaturę i historię sztuki, ale ostatecznie wybrał medycynę. W 1915 r. napisał doktorat. Prawdopodobnie na uniwersytecie w Berlinie Hubert poznał swoją pierwszą żonę: młodą lekarkę Emilie Pinner.


W październiku 1915 r. świeżo upieczony lekarz przeprowadził się z Berlina do Konstancji gdzie zamieszkał u wujostwa Emilie. W spuściźnie ginekologa z Konstancji znajduje się zapisek, że oboje praktykujący lekarze - Hubert i Emilie Abrahamsohnowie - przybyli do Konstancji za radą pewnej rodziny Kopfstocków, „gdyż obie kobiety były spokrewnione”. Chodzi o Sally i Lisbeth Klopstock, a więc o te same krewne, u których Hubert mieszkał przez pewien czas. Trzy lata później, w listopadzie 1918 r., ożenił się z Emilie Pinner. Para doświadcza, jak ciężko jest w okresie powojennym prowadzić zyskowną prywatną praktykę lekarską. Poszukali więc innych źródeł utrzymania - Emilie jako lekarka szkolna, Hubert rozpoczął dokształcanie u słynnego szwajcarskiego psychiatry C.G. Junga. W końcu wyjechał do Düsseldorfu by leczyć tam pierwszych pacjentów. Dystans dzielący małżonków i permanentne kłopoty finansowe prowadzą do rozpadu związku.


Około 1924 r. Hubert Abrahamsohn poznaje w Düsseldorfie młodego pianistę Claudio Arrau. Jako cudowne dziecko, które już w wieku 11 lat czuło się jak w domu w wielkich, europejskich salach koncertowych, po osiągnięciu dorosłości przeżywał zwątpienie we własne umiejętności i załamanie kariery. Arrau stał się najważniejszym pacjentem pochodzącego z Bytowa Huberta, jego najbardziej znaczącym sukcesem, i… jednym z najlepszych przyjaciół. Tej przyjaźni zawdzięczamy następujący opis Huberta Abrahamsohna: „Ludzie, którzy go znali, pamiętają go jako ruchliwego, rozważnie się zachowującego mężczyznę z miękkimi dłońmi, o posturze Buddy”. Sam Arrau chętnie wspomina „cudowny spokój jego twarzy”. Podczas gdy kariera Huberta nabiera rozpędu, jego małżeństwo z Emilie kończy się. W 1927 r. dochodzi do rozwodu.

Krótko po przejęciu władzy przez nazistów zaczyna się proces pozbawiania praw lekarzy żydowskiego pochodzenia. Emigracja wydaje się jedynym rozwiązaniem. Claudio Arrau załatwia swojemu psychoanalitykowi oraz jego drugiej żonie Irmgard wizę do Chile. 6 listopada 1935 r. opuszczają Europę. Ponieważ mają wyłącznie wizę tranzytową przez USA, wkrótce kontynuują podróż do Santiago de Chile. Na początku lat czterdziestych osiedlają się w Nowym Jorku, gdzie Hubert zaczyna pracę jako prywatny psychoterapeuta.


Około roku 1963 Hubert z żoną wracają do Niemiec. Bezdzietna para osiedla się w stolicy Bawarii - Monachium. W lutym 1972 r. małżeństwo Abrahamsohnów przeprowadza się po raz ostatni: do domu spokojnej starości w Landshut. Hubert Abrahamsohn umiera w październiku 1973 r. Młodsza o sześć lat Irmgard umiera tego samego miesiąca.

Juliane Sarnes

W tłum. Agaty Teperek

Reklama

Portrety żydowskich bytowian i tuchomian - cz.3 komentarze opinie

Dodajesz jako: |


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez kurierbytowski.com.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

„Kurier” s.c. z siedzibą w Bytów 77-100, Zielona 5

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"