Gminę Lipnica odwiedzili dziennikarze z Kaszub

Na bieżąco, Gminę Lipnica odwiedzili dziennikarze Kaszub - zdjęcie, fotografia
KurierBytowski 28/10/2019 12:48

Dziennikarze z całych Kaszub od Pucka po Czersk zjechali na Gochy, by je poznać. Było trochę opowieści z dawnych lat, a nade wszystko współczesne oblicze gminy Lipnica.

Warsztaty dla piszących w rodnej mowie organizowane są przez największe kaszubskie czasopismo - „Pomerania”. Dwa razy w roku dziennikarze z całych Kaszub odwiedzają różne miejsca w regionie, gdzie spotykają się z ciekawymi osobami. W czerwcu poznawali Łebę, a od 28 do 29.09. gminę Lipnica. - Jesteśmy tu już po raz drugi. Poprzednio gościliśmy w Borowym Młynie. Tym razem w Kiedrowicach. Na Gochach zawsze są ciekawe tematy - mówi Dariusz Majkowski z redakcji „Pomeranii”. Pierwszego dnia dziennikarze odwiedzili firmę Karo Wojciecha Megiera. - Zrobiła na mnie duże wrażenie. Prezentuje europejski poziom - mówi Mateusz Bullmann z Kolana (gm. Stężyca). W podobnym tonie wypowiada się Aleksandra Dzięcielska-Jasnoch z Czerska. - W Sątocznie byłam pierwszy raz, choć wcześniej odwiedzałam Gochy. Zdziwiłam się, że działa tu tak duża i prężna firma, jaką jest Karo - mówi A. Dzięcielska-Jasnoch. Z W. Megierem rozmawiano nie tylko o jego biznesie, ale także orkiestrze dętej, którą wspiera czy OSP, której jest komendantem powiatowym.

Z Sątoczna uczestnicy przyjechali do sali wiejskiej w Zapceniu, gdzie spotkali się z Ireną Lew-Kiedrowską, która opowiadała o Stowarzyszeniu Aktywnych Emerytów i Rencistów. Z kolei Danuta Gliszczyńska podzieliła się historią wsi, a także swojego ojca, który był m.in. organistą, fotografem, grabarzem i szklarzem. - Poza działalnością obu pań, moją uwagę przykuła sala. I nie chodzi tu tylko o to, że jest nowa, bo ma nieco ponad rok. Bardzo spodobały mi się wzory kaszubskie. To przykład nowoczesnego spojrzenia na tradycyjne motywy - dodaje A. Dzięcielska-Jasnoch. - Nieco z przekąsem o Zapceniu mówi się jako o kulturalnej stolicy gminy, ale tu naprawdę dużo się dzieje. Nie można też zapomnieć, że wcześniej działał tu znany teatr Bele co - podsumowuje D. Majkowski.

Pierwszego dnia uczestnicy zawitali również do emerytowanej pielęgniarki Janiny Depka Prondzinskiej, która opowiadała o znanym kaszubskim gadkarzu Józefie Bruskim. - Głównie dlatego przyjechałem na te warsztaty. Cieszę się, że mogłem posłuchać wspomnień kogoś, kto z pracował i znał doktora gadkarza na co dzień. J. Bruski czerpał inspiracje z codziennego życia. Potwierdziło się to, o czym wcześniej słyszałem, że gadkarze to osoby, które jednocześnie są bardzo dobrymi obserwatorami - mówi M. Bullmann. - Lipnica to prawdziwe zagłębie gadkarzy. Na jednej ulicy, niedaleko od siebie mieszkały Karolina Keller i Anna Gliszczyńska, znane gawędziarki. Poza nimi wywodzą się stąd Stanisław Gostomczyk, ks. Jarosław Babiński czy Joanna Jester. Jak na jedną wieś, to bardzo dużo. Widać tutaj unoszący się duch J. Bruskiego - komentuje D. Majkowski. Uczestnicy warsztatów spotkali się także z przedstawicielami lipnickiego oddziału Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego. Ci mówili m.in. o swojej współpracy ze szkołami przy organizowaniu chociażby Kaszubskiego Festiwalu Polskich i Światowych Przebojów czy Gminnym Przeglądzie Twórczości Kaszubskiej.

Drugiego dnia dziennikarze poznali inne ciekawe miejsca w Lipnicy. M.in. dawną karczmę, przy której posłuchali zabawnych opowieści o jej bywalcach. Miejsce, gdzie w 1931 r. s. Adelgunda Tumińska ze Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek od Pokuty i Miłości Chrześcijańskiej założyła przedszkole. Dodatkowo w latach 30. posługiwała także w Brzeźnie Szlacheckim, gdzie wybuchła epidemia tyfusu. Została zamordowana w 1945 r. przez Rosjan. Co ciekawe, siostry franciszkanki starają się o uznanie jej za męczennicę i beatyfikację. Przed ośrodkiem zdrowia, przy obelisku poświęconym dr. Bruskiemu, mówiono nie tylko o nim, ale przede wszystkim o konkursie kaszubskich gadek, który odbywa się w lipnickiej szkole. Przed miejscowym kościołem przypomniano nie tylko historię jego powstania, ale także postać ks. Kazimierza Raepke - budowniczego świątyni, współzałożyciela lipnickiego oddziału ZKP, którego postać wciąż jest żywa w pamięci mieszkańców. Uczestnicy obejrzeli także zakład stolarski Renova. - Ważne jest także pokazanie tych terenów na nowo. Kiedyś były symbolem kaszubskiej biedy. Takie wrażenie odnosiło się zwłaszcza po lekturze utworów Anny Łajming, znanej kaszubskiej pisarki. Teraz ludzie potrafią dobrze wykorzystać to, co im natura dała. Stąd małe i duże zakłady drzewne czy agroturystyka. Gochy mogą być przykładem terenu, który w ciągu kilkudziesięciu lat bardzo się rozwinął, a przy tym nie zapomniał o swojej tożsamości - mówi D. Majkowski.

- Dla mnie najcenniejsze w tych warsztatach jest to, że zawsze jest ktoś z miejscowych dbający o to, byśmy spotkali się z ciekawymi osobami, do których pewnie byśmy nie dotarli, gdybyśmy przyjechali ot tak zwyczajnie - tłumaczy M. Bullmann. - To nie jest moja pierwsza wizyta na Gochach. Ten region i Zabory to dla mnie najpiękniejsze zakątki na Kaszubach. To w gminie Lipnica czuję, że odpoczywam, a nade wszystko, że jestem blisko ludzi, którzy czują kaszubszczyznę. Nie udaje się jej pod turystów. Po kaszubsku rozmawiam także z mieszkańcami. Dziś jestem jeszcze bardziej oczarowana Gochami, niż byłam wcześniej. W. Megier, I. Lew-Kiedrowska czy D. Gliszczyńska to osoby, które kochają to, co robią - dodaje A. Dzięcielska-Jasnoch.

Plonem lipnickich warsztatów będą artykuły, które ukażą się na łamach czasopisma „Pomerania” czy na antenie Radia Gdańsk i Radia Koszalin.

Tekst ukazał się w „Kurierze Bytowskim” 3.10.2019 r.

Reklama

Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama

25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez kurierbytowski.com.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

„Kurier” s.c. z siedzibą w Bytów 77-100, Zielona 5

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"