Dr Kamil Kajkowski opowiada o swojej nowej książce o Bytowie

Historia, Kamil Kajkowski opowiada swojej nowej książce Bytowie - zdjęcie, fotografia
  • Fotka nr 0 z 3
  • Fotka nr 1 z 3
  • Fotka nr 2 z 3
KurierBytowski 30/11/2019 09:12

Dr Kamil Kajkowski jest autorem nowej książki o dziejach Bytowa. Została napisana dla szerokiego odbiorcy, przystępnym językiem. 15.11. w Muzeum Zachodniokaszubskim w Bytowie odbyła się jej promocja. Z autorem rozmawiamy o jego nowej publikacji.

„Kurier Bytowski”: Archeologia Bytowa to nie jest główny temat Pana zainteresowań naukowych...

Kamil Kajkowski: To prawda. Większość uwagi skupiam na archeologii religii, zwłaszcza Słowiańszczyzny Zachodniej, Pomorza. Ta książka poświęcona naszemu miastu wynika raczej z regionalnego, lokalnego patriotyzmu. Jako dziecko chciałem wiedzieć jak najwięcej o Bytowie, ale dostęp do informacji był słaby. Brakowało wydawnictwa, które w sposób przystępny traktuje o mieście od strony archeologicznej. No więc wreszcie napisałem coś, co chciałem kiedyś przeczytać. I zdaje się nie tylko. Popularyzacja tej wiedzy należy też do zadań naszego muzeum.

Na czym się Pan opierał, zbierając materiał do książki?

Nie ma co ukrywać, że przez lata Bytów nie miał szczęścia do archeologów. Badania prowadzono, ale ich wyniki nie zawsze udostępniano. Starałem się do nich dotrzeć. Były też takie sytuacje, że nie zawiadomiono archeologów, choć to byłoby wskazane. Np. przed laty przy okazji zabudowy kilku działek przy ul. Wojska Polskiego wywożono samochodami materiał, nie dając informacji, że coś ciekawego w nim jest. Na szczęście to przeszłość. Teraz przestrzega się nakazu, by przed inwestycją wykonać badania. Dzięki temu docierają do nas nowe informacje o przeszłości miasta. Ważne jest też, że rośnie świadomość społeczna. Przecież wiedza o przeszłości Bytowa to nasze wspólne dobro. Co prawda bywa jeszcze, że ludzie obawiają się informować nas, że coś znaleźli. Bo zostaną pociągnięci do odpowiedzialności, pójdą do więzienia. Ale to nieprawda, tu zmieniło się wiele. Obawy są niepotrzebne. Można wręcz otrzymać nagrodę. A dzięki takim zgłoszeniom już udało się uzyskać ciekawe przedmioty pochodzące z przeszłości. Tak było w przypadku miecza z epoki brązu czy siekierek neolitycznych znalezionych w Borzytuchomiu.

A jak wygląda rozpoznanie Bytowa na tle innych miast?

Można powiedzieć, że nieźle ale... słabo. To tylko na pozór się wyklucza. Chodzi o to, że ostatnio się u nas ruszyło, przybywa informacji. Jednak w innych ośrodkach tych badań prowadzi się dużo więcej, między innymi dlatego, że jest więcej powodów.

To znaczy?

Więcej archeologów skupia się wokół dużych projektów badawczych, jest też większa konkurencja. Inna sprawa, że w Bytowie tam, gdzie moglibyśmy spodziewać się, że pod ziemią znajduje się coś ciekawego, za dużo się nie kopie, bo teren jest już zabudowany. Więc to, czego się dowiadujemy, pochodzi głównie z miejsc, gdzie rozbiera się stare, by postawić nowe. Dochodzi też to, o czym mówiłem wcześniej, tzn. nieudostępnianie wyników badań czy niszczenie ciekawych miejsc przy okazji budów bez wcześniejszych prac archeologicznych, do czego dochodziło przed laty.

Ważne, że mamy Archeologiczne Zdjęcie Polski, przeprowadzone jeszcze w latach 60. Znaleziono wtedy różnego typu obiekty, które potem znalazły się na specjalnych mapach. Ta inwentaryzacja stanowi podstawę do prowadzonych dziś badań. Kiedy ktoś zamierza postawić jakiś obiekt, najpierw sprawdza się, czy na tym terenie AZP nie zaznaczyło istnienia jakiegoś obiektu. Jeżeli tak, nakazuje się przeprowadzenie badań wyprzedzających. Oczywiście są takie sytuacje, że nie znajdzie się tam nic, albo odwrotnie - znajdziemy coś w miejscu nieoznaczonym w AZP. Ale to i tak dobry system, który obejmuje ponad 90% obszaru Polski. Podstawa do bardziej szczegółowych badań.

A co, jako archeolog, uważa Pan za najbardziej fascynujące w Bytowie?

Przede wszystkim znalezienie odpowiedzi na pytanie, co takiego jest w tym miejscu, że ludzie się tu osiedlili, od kiedy, jak wyglądało to osadnictwo, jak się zmieniało. Wiele na to wskazuje, że już od neolitu człowiek tu mieszkał niemal stale aż po średniowiecze. Oczywiście w różnych miejscach i natężeniu. Np. w okolicach rynku i pobliskich ulic ślady osadnictwa sięgają XIII w. Wcześniejsze centrum znajdowało się prawdopodobnie na Smolarni, gdzie funkcjonował gród. Znaczący, co możemy wnioskować po jego budowie. Składał się z dwóch części, a takich na Pomorzu nie zbudowano wiele. To może świadczyć o jego randze. Możemy się domyślać, że były z nim związane jakieś elity, które wykształcały się wraz z rozwojem wczesnej pomorskiej państwowości. Mam taką teorię, że w pierwszej połowie XII w. w momencie kiedy Bolesław Krzywousty podbija gród w Bytowie. To ciężar osadnictwa przenosi się w okolice dzisiejszego rynku. Byłoby to zgodne z ówczesną polityką Piastów, którzy usuwali miejscową arystokrację, często niszcząc jej miejsca centralne, i w pobliżu tworzyli nowe. Oczywiście by to potwierdzić, potrzeba jeszcze wielu badań. M.in. prowadzonych na grodzisku na Smolarni, wokół niego. Przydałoby się też odtworzenie dawnego środowiska, szaty roślinnej itd.

Uzupełnieniem Pańskiej książki na pewno może być obejrzenie ekspozycji w Muzeum Zachodniokaszubskim...

Taka znajduje się w wieży pokościelnej przy placu Garncarskim. Niedługo otrzymamy kolejne eksponaty, m.in. pochodzące z badań przeprowadzonych tuż przed przebudową rynku. Nową wystawę zamierzamy przygotować w ciągu najbliższych 2 lat. Korespondować będzie właśnie z tą publikacją, którą można nabyć w sklepiku muzealnym na zamku.

Reklama

Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Sprzedam ogierka Konika

Sprzedam w dobrej cenie ogierka Konik Polski ur.2019, ogierek pochodzi z hodowli zachowawczej Konika Polskiego, posiada paszport


REMONTY Wykończenie wnętrz

REMONTY Wykończenie wnętrz ŁAZIENKI, PŁYTKI, SUFITY, GŁADZIE, MALOWANIE


Reklama
 Reklama

25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez kurierbytowski.com.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

„Kurier” s.c. z siedzibą w Bytów 77-100, Zielona 5

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"